Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~invisibleee | użytkownik

imię i nazwiskoMonika adresToruń zarejestrowany20.09.2007 @21:29:33 ostatnio na stronie30.09.2015 @15:00:00

Pokazując sprzedawczyni Starta66:
- Dzień dobry, kupię u Pani film do tego? ;>
Kobieta śmieje się.
- Przecież do czegoś takiego filmów już się dawno nie produkuje! Niech się pani na cyfrówkę przerzuci!
...
Pokazując sprzedawcy innego sklepu Starta66:
- Dzień dobry, kupię u Pana film do tego? ;>
- Oczywiście. B&w czy kolor? : )

ps. Dziękuję złośliwemu żartownisiowi, który sprawił, że mam "ń" : )

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty Gadu-Gadu4733145
digarty155 komentarze959 posty na forum24

komputer / sprzęt
podobno Canon EOS 400D (od niedawna), porywczo start 66

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~Patrykpoc    31.08.2012 @08:55:45
Jakaś dziwna moda naszła na ocenianie starych prac...
_______
Pozdrawiam
~sziladaily    22.05.2012 @23:22:36
14 lat ma to i zmęczył się chłopak :D
_______
your lipstick stains on the front lobe of my left side brains
~Mookyon    13.05.2012 @10:47:06
Chciałem pisać o tym, co najlepiej znam.
~bezimiennie    12.03.2012 @00:51:05
tak jest, niedźwiedź polarny
_______
nie dziękować. oceniać.
~Ajgtmwgtmwggja    21.01.2012 @22:37:16
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=h1fJYlQ9iJY
http://www.laquadrature.net/wiki/Jak_walczyć_z_ACTA
zapraszam do przestudiowania i podjęcia jakiegoś działania.
Tu chodzi także o strony takie jak digart, a jak widać, wiele osób z nich korzysta. ;<
~Mookyon    18.01.2012 @12:18:54
Czwartą prawdą wiary jest:
"Pinokio chciał być człowiekiem więc umarł na krzyżu dla naszego zbawienia."
~Zygmunt6    10.09.2011 @23:34:38
to zapraszam do obejrzenia pozostałych moich prac, trochę ich jest.

pozdrawiam
~Mookyon    02.05.2011 @23:01:28
Mam dobre relacje z Wszystkowiedzącym i dwukrotnie zataczałem się w upojeniu na pielgrzymce. Stwórca Mydła nie przemówił, mydło także się nie objawiło. Nic nie zapachniało, żadne nie podrażniło mych oczu. Mydło pielgrzymkowe chyba nie dla mnie, albo pielgrzymki nie te.
Cieszę się twoim szczęściem, tylko nie rozchoruj się od tego mydła bo wszystko w nadmiarze szkodzi, a i to mydło pewnie będzie czasem chciało odpocząć więc miej na uwadze jego (mydła) dobro
Nie rozglądam się już po półkach, sklepów nie odwiedzam. Zobaczę jak brudnym można się stać i przetestuję teorię "gdy będziesz odpowiednio brudny, mydło się zjawi".

Ps: Zabierasz swoje mydło na zbiórki harcerskie?
~Mookyon    02.05.2011 @19:42:53
Łeee, to nudne... ale nie będę cię sprowadzał z mydlanego nieba. Nie oddawaj nikomu, takiego mydła to 'ze świecą szukać'. Gdzie takie dają/oddają/sprzedają Może też poszukam za twoim tropem?

(gorsze zdania widywałem pisane ręką wykształconych polonistów/polonistek, więc luzik!)
~Mookyon    01.05.2011 @22:15:26
I pieni się dobrze czy raczej słabo? Opowiadaj!
~Mookyon    24.01.2011 @22:23:07
Gotowy, niekoniecznie zdrowy, ale gotowy.
~Ornikiel    24.01.2011 @11:45:05
Dzięki za komentarz i odwiedziny
~Mookyon    22.01.2011 @22:04:21
Bo w poniedziałek muszę iść do szkoły a we wtorek chcę iść na próbę zespołu. Dobranoc
~Mookyon    22.01.2011 @21:59:07
Wolniej, bo chory jestem :p
Idę leżeć w łóżku żeby do wtorku wstać na nogi.
Zagoń. Albo wstań wcześniej i wyczekuj aż się zacznie malować.
ostatnio edytowane: 2011-01-22 22:00:06
_______
http://www.facebook.com/ZespolFingers
http://mookyon.tumblr.com/
~oocia    22.01.2011 @17:57:06
oj probowalam ale teraz juz urosly nozki ;p
~wegula    22.01.2011 @00:42:46
dziękuje
~Mookyon    20.01.2011 @21:52:43
Gdyby w gimnazjum zrodziła się we mnie fascynacja fizyką, teraz może uważniej bym słuchał. Ale to zależy od podejścia nauczyciela, jeśli ten ma gdzieś, to i uczniowie mieć będą. Twoje zajęcia z religii to jakaś nierzeczywistość. Poprosiłbym Cię byś pozdrowiła swojego katechetę, ale dziwnie zabrzmiałoby: "Ma pan pozdrowienia od buntującego się przeciwko wszystkim normą, wykłócającego się z sobą, Bogiem i wszystkimi na około o sens istnienia - digartowca"
Nie wiedziałem, że jest jakaś bariera wiekowa dla skoków na spadochronie! To musi być fajna zabawa, kiedyś spróbuję. To zabawne, jak głupie rzeczy mogą przyjść człowiekowi do głowy:
Bóg: Dlaczego nie otworzyłeś spadochronu?
Ja: Żeby zobaczyć twoją nadętą gębę!
--
Digart to nie jest dobre miejsce do niczego tak naprawdę. Ale obawiam się że gadu-gadu używam mniej niż szarych okienek DA więc byłoby jeszcze trudniej. 3310023 - GG jakby coś, bądź 3310023@aqq.eu - AQQ. Wszystko mam wpisane w odpowiednie rubryki na profilu ;]
ostatnio edytowane: 2011-01-20 21:55:10
_______
http://www.facebook.com/ZespolFingers
http://mookyon.tumblr.com/
~Mookyon    20.01.2011 @21:15:45
Wybacz, że nie zdążyłem odpisać gdy byłaś online. Samo pisanie nie zajmuje mi dużo czasu, ale mam nerwicę i muszę z siedem razy przeczytać swój tekst, nim kliknę 'wyślij'.
~Mookyon    20.01.2011 @21:13:44
Mój stary (do którego mówię per 'stary' i który mówi do mnie per 'stary', skakał... na(ze) spadochronem w wojsku. Zawsze gdy wspomina te czasy twierdzi, że dla tych skoków warto było własną szczoteczką myć kible. Było to dobre parę lat temu, żywność na kartki, komuna i takie tam.
Byt wszechmogący, to za przeproszeniem - niech się w dupę pocałuje za jedną i drugą drogę. A skoro jest wszechmogący, to jest w stanie to zrobić. Jaka to jest wolna wola, jeśli muszę iść jedną albo drugą drogą? Ja chcę stać! Albo wykopać dołek na środku?
Zresztą, wcale mi nie zależy na tym aby moje wątłe ciało poruszało się tak jak ja chcę. Jak napisałem wcześniej - brak wolnej woli jest wygodny.
Posunę się do stwierdzenia, że pojęcie dobra i zła powinno się odświeżyć jak na dzisiejsze standardy. Ale ludzie tego nie zrobią, bo ciężko się żyje bez stosownego podziału. Dawno przestałem rozróżniać czarne i białe, teraz jakoś wszystko jest równie szare.
Kuszenie losu w wieku dziecięcym jest... zabawne dla dziecka. Jak wyjdzie burza, chętnie wyjdę na dwór - patrz, na dwór nie na szczyt bloku.
A poza tym, życie jest "tak tragicznie bezcelowe".
--
Dukaj ukradł mi pomysł z podpinaniem ludzi do Wielkiej Maszyny. Nie czytałem tej książki, moja mądra siostra mi powiedziała. Ale się wkurzyłem. Teraz piszesz mi, że nasze wspaniałe myśli zerżnął w swojej książce jakiś cholerny 'niewiadomokto' (zaraz sprawdzę w góglu). Jak tu się nie denerwować?
Abstrahując od całej tej gmatwaniny, nie masz czasem za dużo religii w szkole?
~Mookyon    20.01.2011 @16:18:22
Przestałem wierzyć w wolną wolę, odkąd dowiedziałem się że istnieje byt wszechwiedzący. Bo wie co się ze mną stanie. Poza tym brak wiary wiele ułatwia, daje usprawiedliwienie. Szkoda że wiedząc to nie mogę z niego korzystać.
Zapytałem kiedyś moją mądrą siostrę, jak określiłaby jednym słowem 'złośliwego żartownisia'. Powiedziała - skurwysyn. Nie powiedziałem jej że szukam określenia dla Boga.
To dzięki niemu istnieje ten świat, ze wszystkimi nowotworami żrącymi nasze ciała. Powinienem mu dziękować! Chwała na wysokości. Czasem czuję się jak w grze komputerowej. Marny pionek na szachownicy losu, bit w systemie.
Ludzie nie boją się stricte miłości. Boją się że to nie Dove, boją się co stanie się z nimi samymi, boją się zmian, boją się braku akceptacji, boją się nawet bać. To normalne bo człowiek lubi sobie sprawiać problemy, ma coś z Boga - on też lubi sprawiać problemy - innym. Może po części sobie też?. Nasza potrzeba uzasadnienia sobie bezcelowości egzystencji sprawiła że łatwiej nam uwierzyć w byt nieosiągalny, niż w to że mydło może być na wyciągnięcie ręki. Łatwiej jest uwierzyć w świecący obłok pary niż we własne możliwości.
Nawet nie będę wspominał ile ludzkość traci przez moralność wynikającą z wiary.
No dobra, ale to wszystko brzmi jakbym nie wierzył w Boga. No to się zdziwisz, ja nawet go szanuję. Co prawda nie dostał się do kręgu moich przyjaciół, ale trzeba mu oddać co należne. Ludzka ręka nie potrafi stworzyć maszyny która się nie zepsuje. Jego - stworzyła ten padół. Nie podoba mi się to że jest tak perfekcyjny. Nie podoba mi się że nie da się znaleźć wyłącznika. A świat trwa i będzie trwał długo. Jakoś nie przemawia do mnie teoria, że nagle z niczego powstał wielki wybuch. Już w starożytności Arystoteles mówił że jeśli istnieje ruch, istnieje pierwszy jego "poruszyciel". [Nieruchomy Poruszyciel - nie dam sobie ręki uciąć za to iż tak to ujął czy dopiero w średniowieczu nie ubrano jego poglądów]
Jeśli chodzi o bojaźń bożą, to zwykle gdy była burza wychodziłem na zewnątrz z parasolem o metalowym trzonku i wołałem 'wal'. Istnieje co najmniej dziesięć milionów powodów dla których mógł tego nie robić, ale ja wolę uśmiechać się do siebie i myśleć że boi się takiego wariata. Dobra, to żart
Nie boję się, nie boję!
~Mookyon    19.01.2011 @18:12:08
Jesteś niesamowita! Jaka kobieta niezmuszana i siłą nietargana do telewizora byłaby w stanie oglądnąć Rockyego? Niesamowita!
Xavras Wyżryn nie jest książką, z której powinno się garściami czerpać mądrości - ot przyjemna lektura po ciężkim dniu... (pssst - ta książka jest do luftu.) Ten cytat akurat utkwił mi w głowie, do takich rzeczy mam większą pamięć niż regułki z fizyki. (Czepiam się tej fizyki, bo będę musiał ją poprawić w II semestrze, niech to szlag!)
Dla mojej nauczycielki sypanie pseudo-mądrościami z rękawa nie łączy się z nadmierną inteligencją. Ona już teraz WIE, że nigdy nie znajdę sobie pracy, bo kto zatrudni takiego elektryka, co na fizyce ławki gryzł nie rozumiejąc tematu?. Ale zaraz... Czy ja nie mam być w przyszłości grafikiem komputerowym? Cholera, po co ja rysuję?
Jeśli chodzi o religię, to nie mam tak ciekawych lekcji, na których mógłbym się wypowiedzieć. Bo widzisz, w mojej pogiętej szkole uczniowie nie powinni się odzywać. Katechetka (Pani Inkwizytor) poruszając temat dobra i zła nie potrafiła odpowiedzieć czy dezinformacja to grzech. Dalej, gdy z ręką na sercu i składanym krzyżem w torebce (wszak to wyposażenie każdego katechety - miniaturowy stos i krzyż w razie gdyby w klasie nie było) głosiła, iż Bóg jest stwórcą dobra i tylko dobra... Ja musiałem zapytać, kto więc stworzył zło:
-Zło? Jakie zło?- Wytrzeszczyła oczy. -Zło to stworzył diabeł i ono jest złe.
-A... - Przeciągnąłem oczyma po suficie w akcie rezygnacji. -... Skąd się wziął diabeł?
-Diabeł jest zły, a ty jak tak dalej pójdzie, to w ogóle, w ogóle to, w ogóle bezbożnik się zrobisz i nie wiem, co to będzie. Diabeł sam kusił Ewę, to jego wina, diabeł, a ty jak tak dalej pójdzie to bezbożnik...
-To znaczy, że Bóg stworzył wszystko, ale nie zło?
-Bóg stworzył wszystko, ale to Szatan stworzył zło.
-Więc? - udałem rozmyślanie. ?Bóg nie stworzył Diabła?
-Bóg stworzył aniołów.
-I nie strącił ich?
-No strącił, bo byli źli!
-Czyli Bóg nie jest wszechmogący, bo nie stworzył zła?
-Bóg stworzył wszystko.
-Diabła też.
-Też.
-Ale zła już nie?
-Bóg stworzył tylko dobro.
-Czyli? albo nie jest wszechmogący, albo nie chciał sobie brudzić rąk?
I myślisz ta rozmowa nie skończyła się stosowną uwagą w dzienniku?
Trochę przejaskrawiłem, pani od Religii jest... ciekawą osobistością. Ale uwagę mi wpisała.
Wasz katecheta to mądry gość... Którejś nocy doszedłem do wniosku, że ideał nie może mieć racji bytu, bo sam siebie wyklucza, zakładając, że wciąż może się rozwijać. Jeżeli więc ideał jest stanem najwyższym, do czego może dążyć? Dlatego rozdzieliłem (dla własnej wygody myślenia) ten stan na dwa substraty - ideał, jako forma najwyższa, i absolut, jako forma (formy) wciąż się rozwijająca, lgnąca do ideału. Ideał przeczy rozwojowi, absolut już nie. To trochę poplątane, bo gdzie w takiej hierarchii umiejscowić Boga? Ta myśl wymaga rozwinięcia, zrobię to którejś nocy, gdy nie będę mógł zasnąć przez wzgląd na demony czy inne mroczne ustrojstwo.
Nie wierzę więc w idealne myło. Jeśli ktoś chce być czysty, nie może używać tylko cudzych środków czystości, musi też dać coś od siebie. Istotnie by otrzymać coś, trzeba dać coś w zamian - 'zmienić się' to także 'dawać coś'.
Jeśli chodzi o sypanie cytatami z rękawa, to jesteś o wiele lepsza ode mnie. Idę poczytać Platona.
ostatnio edytowane: 2011-01-19 18:16:45
_______
http://www.facebook.com/ZespolFingers
http://mookyon.tumblr.com/
~Mookyon    18.01.2011 @15:53:14
Czytając książkę Xavras Wyżryn (Jacek Dukaj, Tarnowianin) natknąłem się na tekst, że miłość to proces a nie stan. Trudno się nie zgodzić.
Może to zabrzmi absurdalnie ale chęć posiadania mydła sama w sobie nieźle czyści, na dłuższą metę jednak wyczerpuje i sięgamy po to, które jest najbliżej. Ktoś kto nam podaje swoje mydło ma nadzieję na coś więcej, ale dla nas jest to krótki przystanek żeby szukać dalej. Smutne.
Każdy film, serial czy to co się nigdzie nie kwalifikuje; związane z mydłem ma zakończenie, którego tak wielu ludzi pożąda. Ostatnio sięgnąłem po klasykę gatunku - Rockyego w którym (jakże żałośnie) bohater też swego mydła poszukiwał... Swoją drogą, to dość intrygujący film z wielu względów, bo albo zawiera w sobie zbyt dużo płaszczyzn i nikt nie jest w stanie patrzeć na to nie śmiejąc się albo nie ma w sobie żadnej głębi i... też ciężko się jest nie śmiać.
Wracając do realiów, wokół mydła świat się kręci, ale nikt tak na to nie patrzy. Większość zostawia je w łazience, rzadko kto naprawdę zwraca uwagę iż je posiada. Oczywiście, po powrocie do domu z nowym mydłem nie jest w stanie się z nim rozstać, ale później odtrącone Dove staje się najzwyklejszym 'Tesco-skim'
Warto wziąć też pod uwagę fakt, że do łazienki każdy kiedyś wraca i wtedy napotkawszy swoje mydło, po pewnym czasie rodzi się żal. Nikt nie jest z kamienia.
Czy jestem cierpliwy? Raczej wątpię. Wciąż mnie wyprowadzają z równowagi sąsiedzi. Co prawda nie wołają na mnie "pojeb z czwartego" ale mieszkam na parterze bloku i to może być powód. Nie palę, bo skutecznie odstraszyli mnie moi rodzice, paląc ponad dwadzieścia lat. Możesz mnie więc śmiało nazywać biernym palaczem. A czy jestem inteligentny to nie mnie rozstrzygać. Szkoła nie jest mym powołaniem, a uczę się tego co interesujące. Nie, nie fizyki kwantowej.
Na pytanie czy być albo nie być, odpowiadam śmiało: Być i nie być jednocześnie.
A jak użyć żeby nie nadużyć? Chodź z fizyki dobry nie jestem, wiem że żeby coś zyskać, trzeba coś stracić. I żeby sprawiedliwości stało się zadość, w przyrodzie nic nie ginie. Może gdybym nie brał i nie zabierał a wymienił swoją resztkę nadziei na mydło z innym? Albo mydło za mydło? Nie miałem jeszcze okazji spróbować takiego transferu.
ostatnio edytowane: 2011-01-18 15:56:04
_______
http://www.facebook.com/ZespolFingers
http://mookyon.tumblr.com/
~Mookyon    18.01.2011 @01:13:54
Nie palę, to i z Marcinem nie będę aż nie wyjdzie z domu.
Czasami zdaje się, że świat jest tak cholernie pogmatwany - mydła, żele, szampony, Bóg wie co jeszcze. Normy społeczne i wytykanie palcami, a do tego każde mydło inne, więcej i więcej osadu. Ziemia kręci się wokół słońca, ludzie w jej rytm wrzucają do koszyków nowe rodzaje mydła - wiosenne, , letnie, jesienne oraz zimowe. Czy nikt nigdy nie stanął przed półką i nie zastanowił się... 'o co kurwa chodzi z tą mnogością wyborów? Nie lepiej byłoby, gdyby z góry ktoś kazał nam myć się tym bądź tym?'
Świat jest tak skonstruowany, bo człowiek jest niezdecydowany. W niewoli, marzy o wolności, a będąc wolnym - o ograniczeniach, normach, systemie który mógłby go stłamsić. Myślę że tak samo jest z mydłem. Jeżeli mamy duży wybór marzymy o Dove, a jeśli Dove mamy pod ręką, szukamy "dziury w całym". Istota ludzka jest ułomna, mydła niestety ulotne, a ponad wszystko są demony.
Ilekroć mam tę wątpliwą przyjemność by zmagać się ze swoimi, nie ma innych ludzi przy mnie, a jakiekolwiek mydło nie wystarcza, żeby je odstraszyć. Niektóre lubią nadmiar osadu, a inne zupełny jego brak. Przed nimi nie da się uwolnić, chciałbym spotkać jedną osobę bez uwiązanego do nogi demona grubym łańcuchem. To fakt, że niczego nie obiecują, ale ciąży ten łańcuch, gdy idzie się do Tesco czy - gdzie bądź.
Przeczytałem wszystko - prawda rodzi się w ogniu dyskusji. Jakaś prawda, jakakolwiek - lepsza niż żadna. Ile razy, nie tylko na digarcie musiałem sprostać wypowiedziom bez jakiegokolwiek składu, zawierającą więcej 'emot' niż słów (stricte - tego co powszechnie uważane jest za słowo, bez 'lol', 'hmm', 'kk', 'haha' itp.). Dlatego dobrze jest usiąść przed monitorem i móc czytać wypowiedź kogoś kto nie jest na tyle ograniczony by w jednym zdaniu zawrzeć więcej wyrazów dźwiękonaśladowczych niż jestem sobie w stanie teraz przypomnieć.
Podkreślę 'teraz' - jest po pierwszej w nocy i doprawdy, gdy tylko postawię ostatnią kropkę w tym komentarzu idę spać. Nie zmęczyła mnie ta rozmowa - broń Boże! Zmęczył mnie brak takich rozmów.
~Mookyon    17.01.2011 @17:23:17
A no szkodzi. Nadmiar szkodzi, brak szkodzi a norma wydaje się taka nudna. Nie wiem co zrobię i jak się będę zachowywał odnalazłszy swoje Dove.
Fajnie mają ci nie dostrzegający swoich koszmarów, gorzej dla tych, którzy naprawdę śnią koszmary, ale nikt z zewnątrz ich nie zauważa. Tak się rodzą demony.
Kaktus swoje przecierpiał dla sztuki, teraz Twoja kolej
1 2 3 4 5 6 ... 13 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt